Close

Asiapok

Asiapok

Kto Milorda zna ten wie że jego ukochanym miejscem w domu jest narożnik, ma na nim nawet swoje ukochane miejsce od kilku lat. Oj tak, a jeśli przypadkiem ktoś już na nim odpoczywa to jest to wręcz idealna okazja do wciśnięcia się (dosłownie) pomiędzy wybranka a poduszkę tylko po to żeby w sekundzie pogrążyć się w głębokim śnie z błogim wyrazem pyska. To jego święte miejsce w którym spędza 70% swojego czasu każdego dnia. Jestem w stanie powiedzieć że gdyby z domu na jakiś czas musiałby zniknąć narożnik Lord nie wiedziałby co ma ze sobą zrobić.

Poranna gimnastyka

Królik hodowlany ze swoją poduszką

Nie raz szukam go nerwowo po całym mieszkaniu podczas gdy on niczego nie świadomy pomrukiwał przez sen z głową na poduszce albo kocu oczywiście leżąc na miękkim meblu.

Powiem Wam jak wyglądają nasze poranki kiedy zostajemy w domu dłużej – kto wstanie jako pierwszy otwiera klatkę z której w sekundzie wyskakuje królik i pędzi do łóżka jakby go goniły wygłodniałe wilki. Jak tylko poczuje pościel pod łapkami od razu pod nią wskakuje, przeciągnie się szczęśliwy ze swojego osiągnięcia, pokica w poszukiwaniu najwygodniejszego miejsca i pogrąży w głębokim śnie. Wiadomo przecież że taki poranny bieg przez cały pokój i przedpokój potrafią rano dać w kość, ale czego się nie robi dla poranka w pościeli z ukochaną pańcią obok ;) jak już sobie odpocznie po szalonym maratonie zaczyna swoja króliczą i niezwykle skomplikowaną gimnastykę – kilka razy stanie na 2 łapkach rozglądając się po pokoju (może pojawiło się gdzieś coś smacznego? a może jest nowy kocyk albo kapcie do kochania? albo pies któremu trzeba pokazać kto tu rządzi?), rozciągnie jedną nogę wyskubując z niej niewidzialny bród, potem drugą, aż w końcu zacznie ćwiczyć kark czyszcząc grzbiet i okolice ogonka, po czym płynnie przejdzie do toalety okolic intymnych cały czas opierając się o poduszki bo przecież wygoda jest najważniejsza. Po tych czynnościach następuje moje ulubione  głębokie ziewnięcie i rozpłaszczenie się wyciągając wszystkie łapki i unosząc ogonek oraz pośladki. Tak, teraz można iść spać.

Każdy ma jakieś uzależnienia

Królik hodowlany i jego poduszka

Jakby sam miał małą kolekcję kocyków i króliczych poduch to zawsze coś będzie bardziej interesujące i wygodniejsze. Królik hodowlany może być uzależniony od wygody. I to bardzo. Kto by pomyślał że takie niewielkie futrzate stworzonko może mieć swoje ulubione, a może nawet ukochane przedmioty?! Jednym z nich jest poduszka w kształcie serca. Poduszka kiedy ją dostałam od męża była śnieżnobiała i niezwykle miękka, wprost nie dało się przestać jej dotykać. Była.. do momentu kiedy nie została wyczuta i pokochana przez uszatego. Od trzech lat codziennie ją wylizuje, wygryza miłośnie i targa za sobą po sofie kiedy chce zmienić miejsce. Są jak papużki nierozłączki przez co zaczynam podejrzewać że uważa ją za jeszcze bardziej leniwego królika niż on sam! Wieczorami kiedy chciałabym się na niej położyć toczymy bój – ja chcę leżeć na poduszce a królik nie może się zdecydować czy woli ją czy mnie. Kończy się tym że na połowie poduszki leżę ja a na drugiej jego głowa albo łapa dając mi do zrozumienia pomiędzy kogo dzieli swoja miłość i jak bardzo powinnam być wdzięczna..

Królewskie zapędy

Królik Milord na swojej kanapie

Zastanawiacie się pewnie dlaczego tak często podkreślam że Lord to królik hodowlany – ponieważ takie zwierzęta z reguły nie są trzymane w domu jako pupil, ale niestety jako danie główne. Psy i koty to najczęściej spotykane zwierzęta domowe, dalej na liście są króliki miniaturowe które niestety niewiele mają wspólnego z hodowlanymi. Milord jest królikiem żyjacym poza klatką, ceniącym wygodę i komfort. Biegając albo wskakując na sofę jest tak szczęśliwy i rozkoszny że mimo że często wolałabym żeby np biegał jak nakręcony po pokojach albo brykał jak miniaturka nie sposób zabronić mu rozciągania się i przeciągania bo widać że jest mu niesamowicie wygodnie. To jego sposób na rozluźnienie i wyluzowanie się. Właściwie wcale mu się nie dziwię bo moją jedyną myślą po powrocie z pracy do domu jest położyć się chociaż na chwilę z miękką poduchą albo najepiej kocem i nim zapominając o całym świecie.

Leave a comment

Facebook plugin is not configured. Please add a website for the facebook comments and a number of comments from the Dashboard > Suarez > Additional Options > Facebook.

  • Ew
    28 stycznia 2016

    Od jakiegoś czasu sama przygotowywuję się do posiadania królika, zakochana w Milordzie jeszcze bardziej pragnę swojego futrzaka. Super by było gdybyś stworzyła post ze wskazówkami jak się przygotować, jak go wychować i na temat wszystkiego co ważne :-) Pozdrawiam :-)

    • Asia Pokraczyńska
      21 lutego 2016

      Dobry pomysł, ostatnio mam sporo takich pytań! W takim razie będzie post :)

  • ania
    18 stycznia 2016

    Ten wasz królik jest niesamowity .. widzę że on biega po całym mieszkaniu .. nasz tylko po swoim pokoju ponieważ boi się chodzić po płytkach czy panelach (musi mieć dywanik pod łapkami) frajdę ma też jak bierzemy go na narożnik do salonu wtedy dostaje wariacji :) Wasz Milord się słucha ? reaguje dobrze na swoje imię ? bo z naszym Tuptusiem jest różnie .. mnie słucha bo ja więcej czasu z nim spędzam , gorzej jest z mężem ponieważ on mu robi nazłość i Tuptuś tym samym się odwdzięcza hehe warczy na niego albo go podgryza ;)

    • Asia Pokraczyńska
      21 lutego 2016

      Hahaha uśmiałam się z Tuptusia :) Lord żyje z całym mieszkaniu, ale najlepiej mu na miękkim czyli kanapy albo koce, na panelach się ślizga za bardzo. Latem uwielbia chłód z kafli, i paneli :) co do imienia – najlepiej reaguje na szelest folii i pietruszki.. taka prawda ;) jeśli chodzi o personalizację to u nas sprawdza się Królik – zawsze wie o kogo chodzi :)

Your name
Your email address
Website URL
Comment

%d bloggers like this: