Close

Asiapok

Asiapok
Nasiona chia – pudding chia

Witajcie, dzisiaj chciałabym Wam pokazać mój sposób na smaczne i pożywne śniadanie z wykorzystaniem małych ziarenek, które bardzo ciekawie wyglądają w połączeniu z mlekiem. Mowa o ziarenkach chia, czyli szałwi hiszpańskiej uważanej za jedną ze zdrowszego jedzenia na świecie. Nie zawierają w sobie glutenu przez co są idealne dla osób chorujących na Hashimoto. Już wyjaśniam w skrócie dlaczego.

 

nasiona chia

 

Nasiona chia zawierają w sobie ogromną ilość składników odżywczych. Kiedyś były zjadane przez Azteków i Majów, dzisiaj zajada je coraz więcej osób (‚chia’ z języka starożytnych Majów to „siła”). 

Mała porcja ok.28 g nasion chia dostarcza:

błonnik: 11 gramów.
białko: 4 gramy.
tłuszcz: 9 gramów (z czego 5 gramów Omega-3).
wapń 18% ZDS (Zalecane dzienne spożycie).
mangan: 30% ZDS.
magnez: 30% ZDS.
fosfor: 27% ZDS.
Zawierają one również przyzwoitą ilość cynku, witaminy B3 (niacyny), potasu, witamina B1 (tiaminy) i witaminy B2.

Ponadto te małe ziarenka zawierają przeciwutleniacze oraz są bogatym źródłem białka, działają jak błonnik wypełniając brzuch, przez co nie czujemy tak szybko głodu, uznawane są za superfoods.

 

chia opakowanie

 

Ja swoje nasionka od roku kupuję w sklepie ze zdrową żywnością. Wykorzystuję je do koktajli, smoothies, dodaję do soków czy sałatek, jednak najczęściej jem je w formie puddingu z owocami.

 

składniki chia pudding

 

Do zrobienia puddingu potrzebujemy nasion chia, mleka roślinnego (ja używam mojego ulubionego Alpro ryżowego o delikatnie waniliowym smaku) oraz naczynia, w którym przygotujemy pudding. Na takiej wielkości słoik potrzebujemy około 300-350 ml mleka i w zależności od konsystencji jaką chcemy otrzymać 3-4 płaskie stołowe łyżki nasion chia. Jeśli nie używamy mleka z delikatnym słodkim posmakiem trzeba całość dosłodzić, ponieważ nasiona chia same w sobie są bez smaku.

Po wymieszaniu nasion z mlekiem całość odkładamy na 15 minut do lodówki. Po tym czasie mieszamy dokładnie jeszcze raz sprawdzając czy nie zrobiły się grudki i umieszczamy w lodówce na kilka godzin, lub najlepiej całą noc.

 

pudding chia
Wygląd nasion chia po 15 minutach
pudding chia
Wygląd puddingu po całej nocy w lodówce

 

I tak naprawdę pudding rano jest gotowy – pozostaje nam go dosmaczyć. Najczęściej wybieram banana w połączeniu z innym owocem np. borówkami, truskawkami, brzoskwinią, maliną czy melonem. Można dodać jagody goji, wiórki kokosowe, amarantus, orzechy czy to, co akurat mamy pod ręką. Ciekawą opcją jest polanie puddingu musem owocowym lub posypanie granolą jeśli akurat dieta nam na to pozwala.

 

chia pudding

chia pudding przepis

 

I w ten szybki i niezwykle prosty sposób otrzymujemy pożywne i bardzo sycące śniadanie. Osobiście po zjedzeniu takiej porcji o godzinie 7 jestem naprawdę najedzona do 12.

Jestem ciekawa co Wy dodajecie do swoich puddingów, albo do czego innego wykorzystujecie nasiona chia!

 

 

 

 

 

Leave a comment

Facebook plugin is not configured. Please add a website for the facebook comments and a number of comments from the Dashboard > Suarez > Additional Options > Facebook.

  • ania
    18 stycznia 2016

    Ja również uwielbiam puddingi z nasion chia .. tym razem spróbuje sobie tak jak Ty z wiórkami kokosowymi ;) .. Nie jestem pewna czy po regularnym spożywaniu tych nasionek moje włosy i paznokcie nie nabrały ładniejszego wyglądu , dlatego polecam spożywanie ich w 100% .

  • Żaneta
    11 grudnia 2015

    Nasionka są mega wartościowe. Pisze o nich prace magisterską wiec wiem co mówię ;D

    • Asia Pokraczyńska
      5 stycznia 2016

      O świetny temat! A jest coś ciekawego na ich temat czym możesz się ze mną podzielić? Może znasz inne ich zastosowanie poza puddingiem albo koktajlami? :)

  • Anonim
    26 lipca 2015

    3-4 łyżki? Wg opakowania dzienne spożycie nie może przekraczać 15 g czyli 2 płaskie łyżki stolowe

  • Minimalna
    23 lipca 2015

    Też jadam je zazwyczaj w formie puddingu, ale zazwyczaj mieszam z jogurtami, bo mleka roślinne zupełnie mi nie smakują.. do tego owoce i super ;D

  • Karolina
    23 czerwca 2015

    ja też jeszcze nie próbowałam, ale mam nadzieję, że to się zmieni!
    zapraszam na mojego bloga: http://www.kaajka0.blogspot.com, a już jutro nowy post :)

  • Karo Karo
    16 czerwca 2015

    Jeszcze nie próbowałam, kusi bardzo.. może jednak się odważę kiedyś : P

    • Asia Pokraczyńska
      18 czerwca 2015

      naprawdę warto!:)

Your name
Your email address
Website URL
Comment

%d bloggers like this: